Sesja kobieca w plenerze

Sesja kobieca w plenerze

Nie będę ukrywała, że nie mogłam doczekać się, aż opublikuję te konkretne zdjęcia

Doskonale pewnie wiecie, że większość treści erotycznych publikuję na swojej drugiej stronie – animuszowo-akt.pl . Tutaj natomiast publikuję zdjęcia, które są mniej oczywiste i erotyczne. Ostatnio też publikuję więcej zdjęć kobiecych – zarówno tutaj jak i na facebooku, na którego serdecznie Was zapraszam. Tutaj jednak zaczynają się schody, bo jak pewnie wiecie wykonuję więcej sesji męskich niż kobiecych. Chyba właśnie to skłania mnie ku publikowaniu większej ilości zdjęć kobiecych. W końcu fotografa poznaje się przede wszystkim przez portfolio 🙂

Szykuje się prawdziwa petarda!

Wiem, że nie powinno się zbytnio chwalić samego siebie, ale jak patrzę na te zdjęcia to naprawdę uśmiecham się sama do siebie. Wiadomo, że to w większości zasługa wspaniałej modelki, ale te zdjęcia mają moje ulubione cechy: są czarno-białe i wykonane w plenerze. Tak naprawdę, to mają już trochę czasu na karku, ale uważam, że reprezentują naprawdę świetny poziom sensualności. Sesja kobieca w plenerze to chyba najlepsze połączenie, które istnieje. Nie dość, że możemy być tak blisko natury jak tylko się da, to jeszcze człowiek mimo woli staje się coraz bardziej śmiały. Może to wynik właśnie bliskości z naturą? Nie mam pojęcia, jednak efekt przechodzi najśmielsze oczekiwania. Spójrzcie zresztą na światłocienie, które Nas zastały – czyż nie podkreślają jeszcze bardziej pięknej, kobiecej sylwetki?

Coraz odważniejsze zdjęcia

To wydaje się raczej mało prawdopodobne patrząc na te fotografie, ale zamysł sesji był taki, żeby była w całości bieliźniana. Co prawda większość właśnie taka jest, ale wiecie jak jest – apetyt rośnie w miarę jedzenia. A skoro można, to dlaczego miałoby się nie pokazać odrobiny więcej siebie? 🙂 Oczywiście nie namawiam, ale czy efekt nie jest tego wart? Według mnie jak najbardziej! W końcu sesji aktu nie wykonuje się codziennie 🙂 Każde zdjęcie jest więc małym prezentem dla samej/samego siebie. Warto więc spróbować czasem czegoś nowego i zaskoczyć siebie!

2 myśli na “Sesja kobieca w plenerze”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *