Hej!

Mam na imię Kasia i fotografia aktu jest tym, czym się zajmuję.

Fotografia jest dla mnie stylem życia, pracy, a akt – formą wyrażenia swoich emocji i wizji fotograficznej 🙂 Wiem, że nie jest to łatwy orzech do zgryzienia, ale w dalszej części tekstu postaram się opisać to, czym się kieruję.

Zaczynając od genezy: dlaczego zajęłam się fotografią aktu?

Tak naprawdę to mam wrażenie, że akt znalazł mnie. Wcale nie prosiłam się o rozbierane sesje w plenerze czy w studio. Dość dziwnym biegiem wydarzeń zrobiłam pierwszą sesję i poczułam to coś, które czuję do dziś! 🙂

Oczywiście, na początku trochę się wzbraniałam przed tym, chciałam być przecież znaną portrecistką, jednak nie oszukujmy się – w moim przypadku to raczej nie wyjdzie 🙂

Wolę fotografować całe ciała, zakrywać je i odkrywać światłem – grać formą obrazu. Jestem zdania, że o wiele więcej emocji zdradza całe ciało niż tylko twarz. Zresztą, nasze ciało to nadal my – dopiero całość oddaje wszelkie emocje 🙂

Fotografia aktu towarzyszy mi już od ładnych kilku lat. Przez ten czas zdążyłam zrobić setki sesji i napiszę nieskromnie – nie miałam nawet jednej “reklamacji”. Moim sekretem jest to, że podczas zdjęć eksponuję ukryte piękno każdego człowieka. Kompletnie nie ma dla mnie znaczenia figura. Po prostu każdy ma “to coś”, którego umiejętne pokazanie na fotografiach jest najważniejsze 🙂

W ramach sesji aktu wykonuję sesje sensualne, zakryte i odkryte. Nie zamykam się na żadną ewentualność, jednak mam też swoje granice, których nie przekraczam. Wykonuję zarówno sesje aktu kobiecego jak i aktu męskiego.

Jeśli jesteś ciekaw innych fotografii, zobacz moją stronę poświęconą fotografii erotycznej – animuszowo-akt.pl

Miejsce wykonania sesji jest uzależnione od modelki lub modela. Może być to studio, plener lub ciekawy w wystroju apartament. Sama kwestia przestrzeni jest ważna, ale nie narzucam żadnych ram współpracy. Po prostu, dla mnie jest najważniejsze samopoczucie modelki lub modela podczas sesji 🙂

A czym dla mnie jest fotografia aktu? Jest przede wszystkim sposobem na wyrażenie siebie. Dość długo szukałam swojej drogi fotograficznej. Wykonywałam różne sesje z różnym skutkiem. Do czasu, kiedy tak jak napisałam w pierwszym zdaniu – akt znalazł mnie. Nie będę owijała – dość długo zwlekałam z tym, żeby wykonać pierwszą sesję aktu. Nie byłam do końca przekonana możliwościami ujęcia w sposób artystyczny ludzkiego ciała. Jednak jak to nieraz bywało – od niechęci do miłości jeden krok 🙂 Więcej w tym temacie znajdziesz na blogu 🙂