Odważny akt męski

Mało na tej stronie zdjęć plenerowych, prawda? Wiem, że nie, ale i tak mam jeszcze kilka sesji w zanadrzu 🙂 Ciekawostką jest to, że ten odważny akt męski został wykonany już jakiś czas temu i trochę czekał na swoją kolej w publikacji. Zorientowaliście się zapewne, że niektóre z postów przeżywają swoje “drugie życie” po rozłamie animuszowo na tą stronę oraz animuszowo-akt.pl.

O tym pisałam już wcześniej, że w tak zwanym międzyczasie “liftinguję” zarówno zdjęcia jak i same teksty. Z racji dość odmiennych treści na obu stronach, musiałam dokonać stosownego podziału.

Są też perełki

Takie jak te zdjęcia, które przedstawiają tak odważny akt i to jeszcze z wyższej perspektywy. W sumie muszę się przyznać, że bardzo dawno już nie wykonywałam sesji z drona. Nie wiem, czy akurat nie wyszło tak, że to była ostatnia taka sesja z udziałem latającego pomocnika 🙂

Co do samego pleneru

To muszę się Wam przyznać, że to był totalny spontan. Po prostu jechaliśmy trasą i postanowiliśmy z niej zjechać, żeby wykonać zdjęcia. Oczywiście “na szybko”, bo nie chcieliśmy zostać przez nikogo przyłapani 🙂 Wszak widzicie zapewne, że na drugim planie zdjęć widoczne są zabudowania i droga. Co prawda gruntowa, ale jednak widać było, że jest uczęszczana.

Świetne doznania

Chyba nie muszę pisać, że cała ta “szybka akcja” dała mnóstwo adrenaliny i pozytywnego kopa do dalszych zdjęć. Wiecie, gdy nie ma zbyt dużo czasu na działanie, to trzeba robić wszystko konkretnie. Wcześniej ustaliliśmy pozycje, a podczas wykonywania zdjęć tylko je przypominałam. Coś dosłownie odlotowego! Naprawdę, nawet jak pomyślę o tym dzisiaj (a jak już wspomniałam, minęło trochę czasu), to przechodzą mnie ciarki i na mojej twarzy widnieje uśmiech od ucha do ucha 🙂

Ostatnio pisałam jak to wygląda z perspektywy modelek i modeli, jak im sesje zapadają w pamieć. Tutaj jest trochę inna sytuacja – napisałam, jak to wygląda z mojej perspektywy i co z tego zapamiętałam.

Fakt jest moi kochani taki, że pamiętam dosłownie każdą sesję aktu. Nie do końca wiem jak to się dzieje, ale pamiętam. Oczywiście, wszystko związane jest z emocjami. Im jest ich więcej, tym większe prawdopodobieństwo, że się coś zapamięta. Podczas sesji aktu jest ich tyle, że nie sposób o nich zapomnieć na wiele, wiele lat 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *