Czy to moja fotografia erotyczna?

Fotografia erotyczna to moja praca i pasja

Słysząc to wielu ludzi uznaje mnie za dziwną osobę, a nawet kwestionuje mój kodeks moralny.

Mimo tego dalej głośno mówię o mojej pasji i pracy. Najśmieszniejsze jest to, że narosła wokół tego taka otoczka, że jestem nimfomanką i każde spotkanie na sesji jest dla mnie erotycznym doznaniem. Muszę jednak sprostować trochę tą dziwną tezę – wcale tak nie jest! To moja pasja i praca, nie oznacza to jednak, że w czasie „prywatnym” oddaję się orgiom i nieustającym doznaniom erotycznym 🙂 Jest jednak pewna rzecz, o której nigdy nie wspominałam…

Musicie wiedzieć więc jedną rzecz o mnie – jestem osobą wysoko wrażliwą

Co dzięki temu zyskuje moja fotografia erotyczna?

Przede wszystkim to, że odbieram świat zupełnie inaczej, widzę rzeczy, które normalnie mogą unikać innym, odbieram bardzo dużo bodźców i wszystkie je przetwarzam głowie. Ciągle atakują mnie nowe rzeczy, które kotłują się w głowie.

Dlatego też jestem w stanie zobaczyć na zdjęciach coś więcej niż tylko kawałek penisa albo oświetloną waginę. 

Mimo, że ten dodatkowy zmysł artystyczny umożliwia mi wykonywanie wyjątkowych zdjęć, czasami może być ciężarem. Głównie ze względu na to, że nie potrafię pracować więcej niż kilka godzin podczas sesji. Fotografia erotyczna ma do siebie to, że nie można się podczas takiej sesji śpieszyć, wszystko lubi swoją kolejność. Przez to, czasem pod koniec sesji bywam zmęczona pod napływem bodźców…

Dla kogo jest fotografia erotyczna?

Głośno by również ci z tyłu słyszeli – DLA KAŻDEGO.

Przede wszystkim chcę zaznaczyć – nie oceniam nikogo.

Jakże nudne i ograniczające jest myślenie, że pięknym i godnym fotografowania jest tylko jeden rodzaj figury, że zmysłowi i atrakcyjni są tylko ludzie w konkretnym, wąskim przedziale wiekowym, którzy spędzają długie godziny na siłowni. Prawda jednak jest zupełnie inna.

Każdy może być atrakcyjny i seksowny, trzeba tylko umieć to w sobie odnaleźć

Człowiek od zawsze był najwspanialszym i wyjątkowym podmiotem do fotografii. Dlatego też warto na chwilę zapomnieć o swoich kompleksach. Wiem, że to ciężkie do wykonania, ale uwierzcie mi – warto! Mamy przecież tylko jedno życie, to w tym momencie możemy spełnić swoje fantazje. To od nas zależy, czy zaakceptujemy siebie czy też będziemy dalej się gnębić ponurymi myślami. Jedno jest pewne, to fotografia potrafi sprawić, że uwierzymy w siebie. Wszak dopiero jak zobaczymy siebie z innej perspektywy, to możemy zauważyć coś innego niż odbicie, które codziennie widzimy w lustrze!

Tabu i wstyd? Czemu niektórzy obawiają się fotografii erotycznej

Kompleksy i ich źródło

O tym pisałam już nieraz. Temat ten wraca jednak jak bumerang. Wyjaśnijmy może w takim razie kolejny raz, dlaczego tak wiele kompleksów „siedzi” w naszych głowach.

Po pierwsze żyjemy w czasach, w których reklamy i media z wszystkich stron chcą nam wmówić jak brzydcy i niedoskonali jesteśmy. Idąc dalej – jak koniecznie musimy kupić ich produkty, by zbliżyć się do perfekcji, której nikt tak naprawdę nie posiada, do której jedynie może się zbliżyć.

Polub swoje ciało i spraw sobie prezent

Najważniejsze jest to, żeby zrozumieć, że perfekcja już jest w nas wszystkich. Zmysłowość i seksapil to umiejętność poczucia się swobodnie we własnym ciele. Umiejętność, na którą – po reklamowym i medialnym praniu mózgu – wielu z nas musi zapracować i się jej nauczyć.

Fotografia erotyczna jest jednym z kroków ku samoakceptacji. To nie teza, to fakt, który przemycam już od bardzo dawna.

Nagość i obawa związana z fotografią erotyczną

Owszem, może mi ktoś zarzucić, że robię za dużo zbliżeń na narządy płciowe. Swoją drogą często odrzuca to innych fotografów, którzy przychodzą na moją stronę. Nie wiem, z jakiego powodu, bo wszyscy jesteśmy przecież tacy sami, a erotyka jest częścią naszego życia.

Czemu unikamy tego tematu i nakładamy tabu na coś tak oczywistego i naturalnego jak nagość ludzkiego ciała? Tworzenie atmosfery dyskomfortu wokół tej przecież, tak ludzkiej kwestii może zrodzić tylko niepotrzebny wstyd i niechęć do własnego ciała i seksualności.

Zaufanie i komfort. Podstawa w fotografii erotycznej

Ponieważ tak istotne jest właśnie to odczuwanie swobody i komfortu we własnej skórze, nigdy nie zakazuje ani nie nakazuje jakichś określonych zachowań. Nie oceniam też nikogo w żaden sposób, nie ma dla mnie znaczenia wiek, zawód ani status społeczny. W mojej fotografii erotycznej chodzi przede wszystkim o to, aby klient, klientka, lub dwójka ludzi jak najlepiej przeżywała sesję oraz miała wspaniałą pamiątkę na długie lata.

Skutkiem ubocznym wszystkich tych zabiegów jest… akceptacja siebie!

Jak wykonuję sesje? Oto moja fotografia erotyczna

Przede wszystkim sama sesja erotyczna ma być dla mnie i dla modeli i modelek, modeli przyjemnym spotkaniem. Jak tego dokonać?

Przede wszystkim – żadnego przymuszania, nakazów, zakazów. Najważniejsze jest to, by zdjęcia erotyczne odzwierciedlały prawdziwe emocje, pożądanie i chemię między ludźmi. Tego nie da się podrobić ani „podkręcić” w żadnym programie do obróbki graficznej.

Wiem, mówi się łatwo, ciężej zrobić. Jednak nie jest to takie straszne jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Przede wszystkim, co podkreślam nieraz, bardzo zwracam uwagę na atmosferę podczas sesji. Jeśli interesuje Cię sesja „pod krawatem”, to niestety, ale zmartwię Cię – nie doświadczysz takich u mnie. Uwielbiam rozmawiać z klientami podczas sesji, dowiadywać się przeróżnych rzeczy z ich życia lub też rozmawiać o przysłowiowej pogodzie. Nawet nie wiecie, ile można się dowiedzieć z takich rozmów! A czy to pomaga przy zdjęciach? Oczywiście! Pytanie, rozmowa, to gotowy przepis na to, czego klienci oczekują od sesji. Bo wiecie, zdjęcia to jedno, ale ważnym jest też przeprowadzenie kogoś przez etapy spotkania. Fotografie mogą być światowej klasy, ale jeśli atmosfera będzie sztywna i krępująca, to raczej nie będzie przywoływała dobrych wspomnień. A o nie właśnie chodzi! O wspomnienia!

Rozplanowanie czasu i długości sesji

Nie oznacza to jednak, że tracę zapał do sesji, oznacza to jedynie, że mój mózg potrzebuje odpoczynku.

Dzięki temu jednak potrafię tak rozplanować dla was i dla mnie czas sesji, by był jak najbardziej produktywny, przyjemny i zanim zdążymy się znużyć i zmęczyć, zawsze znajduje czas na chwilę wytchnienia. Wszystko po to by sesja byłą dla was jak najlepszym doświadczeniem, nie zmieniając się w żmudne zajęcie.

Główne zasady podczas moich sesji erotycznych

Zaufanie i profesjonalizm – dbam o to byście czuli się komfortowo i bezpiecznie, zdjęcia i pozy wykonywane tylko na waszą prośby, żadnej presji, żadnego stresu.

Profesjonalizm oznacza też to, że mój udział w sesji polega na wykonywaniu dla was wymarzonych zdjęć, jednak nie uczestniczę w niej jako element, nie rozbieram się by budować nastrój.

Porównuje te często do wizyty u ginekologa lub seksuologa. Lekarze nie rozbierają się po to, aby nam było raźniej. Tak samo jest ze mną – wykonuje sesje, jestem fotografką, jednak nie pomagam w żaden fizyczny sposób. Sesja jest dla was, a ja po drugiej stronie obiektywu dbam o wykonanie dla was pięknych zdjęć. Tylko tyle i aż tyle 🙂

Gdzie wykonuję sesje erotyczne?

Sesje erotyczne wykonuję głównie w wynajętych hotelach i apartamentach. Przede wszystkim dlatego, że studia fotograficzne nie pozwalają wykonywać takich sesji u siebie. Poza tym apartamenty zapewniają o wiele lepszą atmosferę bezpieczeństwa i prywatności. Nie zamykam się jednak tylko na wynajmowane miejsca. Wiem, i często tak jest, że dla niektórych osób bardziej komfortowo jest wykonać sesję w ich własnych domach lub mieszkaniach, dlatego też często zabieram swoje przenośne studio i dojeżdżam bezpośrednio do klientów na terenie całej Polski 🙂

Co z alkoholem podczas sesji?

Sprawa wygląda tak, że nie zabraniam wypicia kieliszka lub dwóch wina dla rozluźnienia podczas sesji, ale też nie namawiam do przesadnego spożywania alkoholu.

Zbytnie spożycie alkoholu może popsuć efekt i utrudnić dla was pozowanie i zaburzyć skupienie podczas sesji. I jak to alkohol, zbyt dużo krążącego we krwi, stępia wrażenia i odczuwanie całego doświadczenia. Wszystko jest dobre, ale w rozsądnej ilości i z umiarem 🙂

Fotografia erotyczna – częste pytania

Często pada pytanie czy fotografuję też „finał”. Wiadomo, chodzi o wytrysk, który tak, jak najbardziej fotografuję. Jest to jedna z części składowych sesji erotycznych.

W jaki sposób wykonuję zdjęcia wytrysku?

Część będzie moją słodką tajemnicą, ale powiem tylko, że wychodzi naprawdę sporo ujęć z samego końca stosunku lub też sesji solo. O ile mi wiadomo to jestem jedną z niewielu osób w Polsce które fotografują zdjęcia podczas wytrysku 🙂 Obiecuję, że wyjaśnię też jak dokładnie to robię. Oczekujcie aktualizacji na stronie FAQ 🙂

Zadajecie też często pytania czy nagrywam filmy erotyczne. Odpowiedź na to pytanie brzmi: póki co nie, ale – właśnie, ale jest najlepsze. Powoli będę wracała do tego tematu. Póki co sklejam tylko filmiki po klatkowe, ale szykuję się do wznowienia działalności związanej z kręceniem filmów 🙂

To nie tylko zdjęcia!

Fotografia erotyczna jest dla każdego, nie ma znaczenia wiek, sylwetka czy też status społeczny. To właśnie różnorodność czyni te sesje najlepszymi. Poza tym rozmowa z każdym z Was podczas sesji jest czymś, co stanowi wartość dodaną do każdej sesji. Nie chodzi wszak tylko o zdjęcia! Spójrzcie, teraz każdy z Nas może robić zdjęcia. Mamy w swoich kieszeniach takie aparaty, jakie jeszcze kilkadziesiąt lat temu tylko śniły się fotografom. Chodzi jednak o coś więcej – o rozmowę, o całą otoczkę sesji. Dla mnie to nie tylko zdjęcia, to styl życia i bycia. Najważniejszy jest dla mnie cel, a tym rzadko są same fotografie. Czasem tym celem dla klientów jest poznanie siebie albo odbudowanie pewności siebie, spojrzenie z innej perspektywy na własne ciało. To właśnie moja praca, uzmysłowienie innym, że są piękni i wspaniali. To nie tylko zdjęcia!

W każdej sesji zostawiam cząstkę siebie, moje emocje, rozmowy, rady. Wiecie zresztą, że to nie są zdjęcia do dowodu. Tutaj potrzeba zaufania i emocji, a tych nie mogłabym zdobyć, gdyby nie takie podejście do tematu.

To właśnie jest to, co mnie wyróżnia spośród innych fotografów – to nie tylko zdjęcia, to znacznie, znacznie więcej!

4 komentarze do “Czy to moja fotografia erotyczna?”

  1. Pani Kasiu.
    To co Pani robi i to co Pani pisze jest kwintesencją fotografii erotycznej.
    Dziękuję Pani i modelkom i modelom za wspaniałe zdjęcia.
    Z niecierpliwością czekam na więcej i rozważam swoje zgłoszenie.
    Pozdrawiam.
    Andrzej

  2. Super sesja chyba najbardziej mi się podoba ze wszystkich fajne ujęcia i super model oby takich jak najwięcej a może dwóch modeli jednocześnie . Pozdrawiam

    1. Dziękuję i cieszę się, że fotografie Ci się podobają. Jeśli zaś chodzi o dwóch modeli to może kiedyś uda mi się opublikować taką sesję 🙂
      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *